Piątek, 13 czerwca 2025 roku. Dla wielu – dzień pechowy. Dla nich – najpiękniejszy. 💍Miałem zaszczyt i wielką radość współprowadzić ceremonię ślubną moich przyjaciół – wyjątkowy, polsko-szkocki ślub, który połączył dwa serca, dwa języki i dwie rodziny.
Ona – Polka. On – Szkot. A ja… po środku, w roli tłumacza i łącznika światów.
Tłumaczyłem na angielski cały oficjalny tekst przemówienia, które wygłaszała Pani Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego – tak, by Pan Młody i jego rodzina mogli w pełni poczuć znaczenie tej chwili.
To był dzień pełen wzruszeń, uśmiechów, życzliwości i miłości.
Miłość przecież nie zna granic. Nie potrzebuje tłumaczenia – ale czasem warto mieć tłumacza, by każdy mógł ją usłyszeć i zrozumieć. 😊
Czasem najpiękniejsze rzeczy dzieją się… między słowami.
A ja miałem przywilej być ich echem. 💫❤️
